Wino daktylowe

   Wino daktylowe to dość oryginalna propozycja na aromatyczny deserowy trunek. Oprócz walorów smakowych za popełnieniem takiego winka przemawia jeszcze kilka innych aspektów.

W porze zimowej, gdy problem z dostępnością świeżych owoców, te suszone ratują sytuację. Po zadowalających efektach, jakie dało wino z rodzynek miałem ochotę ponownie „wykombinować” coś z bakalii. Mój wybór padł na daktyle. Nie będę ukrywał, że jedynym argumentem ZA akurat tymi konkretnymi suszonymi owocami była ich cena. Za daktyle bez pestek w Tesco zapłaciłem 9 zł/kg. Wydaje się to dość tanio w porównaniu z np. suszonymi morelami czy żurawiną za które trzeba dać sporo ponad 2 dychy.

SKŁADNIKI NA 10 L:

  • Daktyle – 1,2 kg
  • Cukier – 2,4 kg
  • Drożdże winiarskie – użyłem Tokay
  • Pożywka dla drożdży – 4g
  • Sok z 1/2 cytryny
wino z daktyli

wino z daktyli

Daktyle wypłukałem pod bieżącą ciepłą wodą, aby pozbyć się z ich powierzchni sztucznych wosków, którymi raczą nas producenci. Następnie pokroiłem na trzy części i wrzuciłem do gąsiorka. Bakalie zalałem ostudzonym syropem z wody i rozpuszczonego cukru. Do balona dodałem wcześniej przygotowaną matkę drożdżową, pożywkę i wyciśnięty sok z połowy cytryny.Całość dopełniłem wodą. Nastaw miał około 25°blg. Zaczął pracować już po 6 godzinach. Tak więc balon został zatkany rurką i odstawiony w ciemne miejsce na dwa tygodnie. Zaglądałem do niego co jakiś czas żeby zamieszać, bo cała daktylowa masa wypłynęła na górę.

 Po 14 dniach intensywnej fermentacji ściągnąłem płyn i odcisnąłem pulpę z daktyli. Daktyle poszły na śmietnik, balon dopełniłem wodą i  odstawiłem, żeby pracowało dalej. Po kolejnych 3 tygodniach bulgotanie w rurce prawie zupełnie ustało. Ściągnąłem więc z nad osadu i pozostawiłem do dalszego klarowania bo jeszcze sporo syfu opada na dno.

Minęło już 9 tygodni od początku nastawu. Winko ma około 16%, bursztynowy kolor i słodki rewelacyjny smak. Wykazuje jeszcze delikatne zmętnienie, dlatego wstrzymam się jeszcze kilka tygodni i zlewam do butelek. Zapowiada się naprawdę nieźle. Zastanawia mnie tylko przepis na takie wino daktylowe, można go znaleźć na wielu stronach na necie, tam autor pisze:  „Podobno wino z daktyli potrafi być gotowe w ciągu dwóch tygodni”. Próbowałem z ciekawości. Z całą pewnością po dwóch tygodniach nie nadaje się to do picia! Nawet jeśli ktoś lubi przesiadywać z kieliszkiem na sedesie  😆

Wino z daktyli

Słodkie wino z daktyli – rewelacja

wino daktylowe

Może zainteresuje Cię wino z rodzynek, zerknij tu. 🙂

Udostępnij to:

2 thoughts on “Wino daktylowe

  1. Cześć
    u mnie winko przestało pracować po 10 dniach, po 2 tygodniach odsączylam daktyle i wlalam do butli. Nie pracuje już i nie wiem czy dobrze czy nie.. w smaku pyszne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *