Cydr

  Znany od starożytności, bardzo ceniony na Wyspach Brytyjskich, Skandynawii i północnej Francji. Mimo, że Polsce produkowany od XIX wieku, to dopiero za sprawą powszechnej dostępności w supermarketach w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat jego popularność znacznie wzrosła. Możemy być pewni, że wraz z następnym letnim sezonem zyska kolejne rzesze fanów. Niema się czemu dziwić, bo lekki i orzeźwiający cydr idealnie gasi pragnienie w upalne dni. Zwany też jabłecznikiem, jest napojem alkoholowym uzyskanym z moszczu jabłkowego bez dodatku cukru. Dlatego też jego moc jest znacznie mniejsza od typowych win jabłkowych i mieści się w przedziale 2-8.5%.


Przy braku czasu, owoców miejsca i możliwości, spróbujmy przygotować cydr z soku z kartonu. Sok „made in Biedronka” teoretycznie bez konserwantów, słodzików, barwników itp, itd.

soki jabłkowe

Na etykiecie mamy podane 10g cukru w 100ml. czyli 100g cukru na litr soku co daje nam 10°blg. Takie stężenie cukru da nam cydr o mocy 3,9%. Ja jednak postanowiłem zwiększyć ilość alkoholu do ∼5,7%. Aby to osiągnąć trzeba zwiększyć zawartość cukru do 13°blg. Czyli na każdy litr soku dodać 30g cukru. Tu możesz przeczytać o obliczaniu stężenia alkoholu i pomiarze zawartości cukru. Ale wróćmy do cydru. Żeby go przygotować sporządzamy matkę drożdżową i wybieramy się na zakupy do pobliskiego marketu po sok. Sok wlewamy do balona, dodajemy gotową matkę drożdżową i pożywkę. Balon zatykamy korkiem z rurką fermentacyjną. Mój nastaw zaczął bulgotać po 6 godzinach.

jabłecznik

cydr

Cydr należy fermentować około dwa tygodnie do zakończenia fermentacji, po czym zlać z nad osadu i pozostawić jeszcze na 20 dni. Wtedy już możemy zlewać do butelek. Można też się pokusić o wykonanie cydru musującego. W tym przypadku proces fermentacji wygląda nieco inaczej, ponieważ fermentację prowadzimy 7-10 dni. Po tym czasie cydr przelewa się do butelek z grubego szkła (np. po szampanie) i dodaje łyżeczkę cukru. Teraz trzeba solidnie zatkać butelkę, obwiązać drutem i pozostawić w cieple na 5 dni. Fermentujący cukier wydzieli dwutlenek węgla, co spowoduje znaczne zwiększenie ciśnienia i może nawet prowadzić do eksplozji. Po pięciu dniach butelki przenosimy do chłodniej piwnicy i oczekujemy jeszcze trzy tygodnie. Po tym czasie nadaje się do picia. Ostrożnie przy otwieraniu i smacznego 😀

 

Udostępnij to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *